„z cukrem czy bez”- Czy modnie to zawsze znaczy stylowo?

Dziś chciałabym poruszyć temat stylu w kontekście mody. No właśnie czy być ubranym modnie to automatycznie oznacza, że jest się również ubranym stylowo? Jaki jest Państwa zdanie na ten temat?

DSC00604

Dla mnie to ważne zagadnienie i zanim przejdziemy w swych rozmowach dalej, a więc do budowania własnego stylu krok po kroku, chciałabym się podzielić własną refleksją. Styl to ciągle zagadnienie szerokie i nieokiełznane. Mam wrażenie, że również niedoceniane w dzisiejszych czasach. Często zmętnione..zmieszane…rzekłabym nawet, że wstrząśnięte;). Coraz mniejszą wagę przywiązujemy do własnego stylu. Podążając ślepo za modą, w której gubiąc się coraz bardziej tracimy własną tożsamość. Każdy z nas chciałby wyglądać modnie…ba stylowo….i o zgrozo używamy tego stwierdzenia wymiennie. Tymczasem, według mnie, to co modne niekoniecznie musi być stylowe. Dodam śmielej, że to co modne może być stylowe dla jednej osoby a kompletnie nie być stylowe dla kogoś innego. Kluczem do tego tematu jest „spójność” lub „kompletność”. Styl musi grać z naszą osobowością, sposobem życia, naszym własnym wyobrażeniem o sobie. Ponadto powinien mieć szereg cech wspólnych. Osoby które mają własny wyraźny styl, są stylowe każdego dnia. Jest to dla nich naturalne. Czy kopiując czyjś styl również go mamy? Czy raczej powinniśmy szukać własnych rozwiązań? Wolimy być określani jako „ubrani modnie” czy raczej „ubrani stylowo”?

Advertisements

3 thoughts on “„z cukrem czy bez”- Czy modnie to zawsze znaczy stylowo?

  1. Oczywiście że wolimy być określani jako „stylowi”.Tylko chyba mało kto z nas obecnie na takie określenie zasługuje.Mam wrażenie że to co obecnie kreuje moda, a raczej to jak się ta wielka moda przenosi na nasze ulice, nie ma zbyt wiele wspólnego ze „stylem”.Najgorsze jest jednak to że ubieramy się nudno i monotematycznie, trochę jak wzajemne kopie.Uwielbiamy naśladować ze skutkiem lepszym i gorszym, ale brak nam oryginalności i osobowości.

    Lubię to

    1. Z punktu widzenia „mody”, ludzka skłonność do naśladownictwa jest prawdopodobnie mile widziana. To właśnie ta „chęć kopiowania”, „powielania” czegoś co się nam spodobało, pozwala się modzie rozprzestrzeniać, a więc żyć. Chęć kopiowania będzie również pozwalała nam wpisywać się w różne style. Dlatego myślę, że sama chęć naśladowania czegoś, nie jest niczym złym. Rozumiem jednak o czym Pani pisze. Myślę że, kluczowym będzie tutaj zrozumienie, że moda jest sztuką, którą nie tylko możemy odbierać, ale ją też współtworzyć. Bo kiedy temu co nam się spodobało, i co chcemy powtórzyć, nadamy własny „personalny szlif” nabierze to indywidualnego charakteru. Ważne jest jednak by mieć czym ten indywidualny charakter nadać. I tutaj najważniejsza będzie „szlachetność rzeczy” :). To nasze „naładowane energetycznie” dodatki, to z czym jesteśmy związani emocjonalnie nadają charakter naszemu stylowi i personalizują go. Myślę że, ten temat jeszcze uda nam się poruszyć w kolejnych rozmowach czwartkowych, bo to ciekawe zagadnienie.

      Lubię to

      1. I dokładnie o to mi chodziło.By szukać w stylu siebie.Najłatwiej jest to osiągnąć nie kopiując stylizacji z gazet czy blogów a tworząc własne. Z niepowtarzalnych rzeczy. Bo tak jak Pani pisze, można to zrobić za pomocą dodatków, które np są już w naszej rodzinie od dłuższego czasu, czy uda nam się je zdobyć np w sklepach z rzeczami używanymi czy na aukcjach internetowych. Gdybyśmy przywiązywali większą wagę do oryginalności i tworzenia unikatowych zestawień i stylizacji, o ile ciekawiej wyglądałyby nasze ulice.

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s