MIASTA POETÓW – „Na powierzchni rozkładu”- Krzysztof Huber w TCK

29 maja w piwnicach Tarnowskiego Centrum Kultury odbył się wieczór poetycki połączony z premierą tomiku ” Na powierzchni rozkładu” Pana Krzysztofa Hubera. Wieczór uświetniony koncertem zaprzyjaźnionych z autorem muzyków oraz wystawą prac Michała Poręby, który ilustrował tomik. Skoro już gościliśmy w Tarnowie przy okazji festiwalu, a wieczór poezji zapowiadał się niezwykle interesująco, nie sposób było go pominąć. Tym bardziej że poezji jest ciągle w miastach za mało, bo i w nas jest za mało poezji…

wieczór autorski P.Krzysztofa Hubera piwnica TCK
wieczór autorski P.Krzysztofa Hubera piwnica TCK

Chciałabym Państwu „polecić” tę poezję, jak i „polecić” poezję w ogóle… Tak jak „poleca się” coś dobrego – dobrym znajomym. Wciąż tak mało jest wydarzeń poetyckich, ciągle nad tym ubolewam, poezja to wciąż hobby „niemodne”.

Pan Krzysztof Huber jednak przywraca wiarę w to, że wrażenia jakich poezja dostarcza są potrzebne. Pozytywnie zaskoczyła mnie frekwencja na wydarzeniu… Wcześniej nie znałam twórczości Pana Krzysztofa i przyznam, że sięgnęłam do lektury zakupionego tomiku z lekką nutą niepewności.

Tomik ukazał się dzięki Tarnowskiemu Centrum Kultury, pięknie wydany, opatrzony wspaniałymi fotografiami oraz kolażami, doskonale zaprojektowany graficznie. Cóż, dla mnie strona estetyczna wydawnictwa jest równie ważna jak jego treść. Ile już widziałam doskonałych zbiorów wierszy wydanych po macoszemu, byle jak… Taki właśnie wizerunek „artystyczny” towarzyszy niestety poezji, i sprawia, że wciąż traktuje się ją „byle jak”. Tym bardziej cieszy mnie fakt, że jednak się da. Oczywiście da się jeśli się na to zasłuży… ;)

A Pan Krzysztof zasłużył sobie na takie potraktowanie niewątpliwie. Jest dla miasta czymś w rodzaju poetyckiego rdzenia. To artysta tarnowski. Bywalcy piwnicy TCK znają go dobrze, a szerzej jest znany jako artysta z „Personelu” (tarnowski zespół muzyczny).

Przyznam, że ja pomimo mojej długoletniej przygody z Tarnowem, jak się okazuje nie dość wnikliwej, nie miałam okazji poznać twórczości Pana Hubera. Poznałam ją dopiero od wydanej właśnie „powierzchni rozkładu”. Co mogę powiedzieć o tej poezji? Na pewno to, że warto ją poczuć. Jest niewątpliwie poezją prawdziwą (bo z poezją jest trochę jak z biżuterią jest ta szlachetna i ta sztuczna- niby nie ma różnicy, niby każda spełnia swoje zadanie, jednak to ta prawdziwa cieszy bardziej – oczywiście chodzi tutaj o wartość, a w przypadku poezji ewidentnie nie tą materialną).

Dla mnie, miarą każdej sztuki jest poziom inspiracji jaką w odbiorze dostarcza. Tomik, który szczęśliwie wpadł mi w ręce trafia na półkę „ulubionych”, pomimo że nie jest to styl, który w poezji lubię najbardziej. Uruchamia jednak w mojej wyobraźni te obszary, które poruszone mieć lubię. Dla wiersza „Dekapitacja”, absolutnie straciłam głowę ;), wciąż krąży w niej jako kołacząca się myśl, chciałoby się ją wyrzucić obrazem… Myślę, że ten mój wysoki poziom (od)inspiracji oraz fakt, że sztuka Pana Hubera inspiruje wielu innych artystów, jest wystarczającym argumentem za tym, by po tę poezję sięgnąć, a później może…podać dalej?

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s