Damska torebka – Letni koszyk i jego 1000 „twarzy”

O koszyku wspomniałam krótko, w artykule; https://panipanifason.wordpress.com/2015/04/25/5-fasonow-torebek-ktore-musisz-miec/  Mamy jednak „sezon koszykowy”, więc z wielką radością poświęcam mu osobny wpis :) Radość jest tym większa, że jest to jeden z moich ulubionych fasonów „torebek”. Jedyny, który możemy dowolnie i zupełnie bez ograniczeń personalizować ;) Jedyna „torebka o tysiącu twarzy”…

Letni koszyk- doskonale sprawdza się jako damska torebka i zawsze wygląda stylowo! Czy aby na pewno?

Cóż, wszystko zależy od modelu jaki wybierzemy :) Jeśli postawimy na uniwersalny i ponadczasowy fason oraz naturalne kolory, możemy być pewne, że koszyk sprawdzi się w każdym letnim sezonie :). Jestem w tym wypadku ogromną zwolenniczką klasyki. Swojego idealnego kosza szukałam kilka lat :) Było warto, bo będzie mi służył przez kolejne lata. Oczywiście możemy ulegać trendom i „kurortowym” kaprysom ;) kupując modny w danym sezonie np. koszyk w róże. Czy użyjemy go jednak do wielu stylizacji? Nie sądzę, natomiast pewna jestem, że nie użyjemy go w kolejnym sezonie.

Zatem, po pierwsze Fason! Wybierzmy; klasyczny i ponadczasowy. Osobiście polecam duże półokrągłe koszyki z owalnym dnem (nie było sezonu od 10 lat, by tej formy koszyka nie można było spotkać w stylizacjach, w najlepszych magazynach modowych).

Po drugie Kolor! Im bardziej naturalny tym lepiej. Będzie bowiem pasował do każdej letniej stylizacji.

Po trzecie (i chyba najważniejsze) Jakość! Warto wybrać dobry jakościowo koszyk, który będzie zrobiony z naturalnych surowców. Ważne by się nie odkształcał i nie kruszył. Najlepsze kosze są plecione ze specjalnie preparowanej wikliny, słomy lub traw. Proszę mi wierzyć- wytrzymują lata.

Jak wybierałam swój koszyk?

Zanim trafiłam na swój ideał, przerobiłam wiele koszyków. Niektóre były koszmarną pomyłką… ale wole się tym nie chwalić ;). Plażowe koszyki często, chociaż ładne, były mało praktyczne. Szybko zrozumiałam, że mój wymarzony koszyk musi utrudniać jakoś dostęp do jego zawartości. Większość plażowych koszy nie posiada bowiem żadnego zabezpieczenia, często nie są zapinane wcale lub są zapinane jedynie na magnes (zapięcie usytuowane na środku, pozostawia zazwyczaj dwa, sporej wielkości otwory, po obu stronach zatrzasku.W sam raz na złodziejskie popisy). Spotkałam się z koszykami, których podszewka, miała formę ściąganego sznurkiem woreczka. Zabezpieczało to trochę zawartość. Irytowało mnie jednak okrutnie, wyplątywanie się z tych sznureczków, kiedy chciałam szybko wyciągnąć z kosza dzwoniący telefon… ;)

Mój idealny koszyk musiał wobec tego, mieć zapięcie na zamek!

Jeśli ktoś myśli, że łatwo jest taki znaleźć, to niech spróbuje poszukać… ;). Bardzo chciałam, by miał też naturalną podszewkę z kieszonką- niestety mój jest tego pozbawiony zupełnie. Poradziłam sobie z tym, stosując specjalny wkład- organizer do torby. Jeśli jednak komuś uda się znaleźć taki z podszewką i kieszonkami to na pewno bardzo ułatwi mu to (u)życie ;). Pomimo braku podszewki koszyk ten spełnia jeszcze inne kryteria, które były dla mnie najważniejsze. Mianowicie; naturalność materiałów i kolorów (trawa plus skóra) oraz ręczne wykonanie! Plecionemu ręcznie koszykowi można wybaczyć brak podszewki, prawda?;) Dodatkowym atutem była jego „historia”, podobno pochodzi z Prowansji… ;)

Detal-skórzane uszy i zapięcie
Detal-skórzane uszy i zapięcie

A dlaczego taki fason? Bo taki koszyk daje się łatwo „charakteryzować”. Oczywiście, że można go nosić „saute”. Można też świetnie się bawić, zmieniając dowolnie jego „oblicza” i podrasowując go do różnych stylizacji :) czego przykłady zamieszczam poniżej… W tej kreatywnej zabawie, ogranicza nas wyłącznie nasza wyobraźnia. Można się poczuć projektantem. Poza tym zabawę polecam jako ogólno-kreatywnie-rozwojową! ;)

Koszyk w wydaniu klasycznym
Koszyk w wydaniu klasycznym
Szmaragdowe glamour ;)
Szmaragdowe glamour ;)
Szklane korale, perły, broszka po babci i stara serwetka ---> stworzą...
Szklane korale, perły, broszka po babci i stara serwetka —> stworzą…
... "koszykowy vintage look"
… „koszykowy vintage look” ;)

A Panie jak dobierałyście swój letni koszyk? A może dopiero szukacie ideału? Czym kierujecie się w wyborze? Jak i do czego koszyki nosicie? Chętnie, też  zobaczę jak wiele i jakie „oblicza” mają Wasze letnie koszyki :) ?

Reklamy

5 uwag do wpisu “Damska torebka – Letni koszyk i jego 1000 „twarzy”

  1. Szczerze mówiąc to takich wpisów powinno być więcej, i więcej zdjęć z pomysłami by się w tym artykule przydało. Ja nie mam jeszcze swojego koszyka, ale chyba się zacznę zaraz rozglądać za nim.

    Polubienie

    1. :) oczywiście, zatem popracuję nad tym. A więcej zdjęć różnych „koszykowych” stylizacji postaram się wrzucić w najbliższym czasie. Ciekawa jestem bardzo też Pani pomysłów. I trzymam kciuki za znalezienie odpowiedniego koszyka… :)

      Polubienie

      1. Ja swój koszyk wypatrzyłam na allegro. Bardzo długo szukałam odpowiedniego. Ten był używany, ale mi to nie przeszkadza, zarówno formą jak i detalami był bliski ideału :) Tak jak napisałam do pełni zachwytu brakowało mi tylko podszewki z przegródkami ;). Podobno pochodzi z Prowansji… czytając różne „stylowe poradniki” bardzo często spotykałam się z informacją, że faktycznie najlepsze (najbardziej klasyczne i z dobrych, naturalnych materiałów) koszyki ( czyli ulubioną letnią torebkę Francuzek ;) ) można właśnie zakupić w tym rejonie… ale osobiście jeszcze się o tym nie przekonałam. Podobne koszyki , w podobnej formie spotykałam we wcześniejszych latach w atmosphere i solarze. :) Jeśli znajdę coś podobnego a dostępnego na szerszą skalę na pewno wrzucę link :)

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s