Prezenty z fasonem vol.1 – checklist’a dobrego prezentu

Pani Fason: Święta już niedługo, powoli zaczynamy rozglądać się za prezentami dla najbliższych. Czasami pomimo całej sympatii do kogoś i wielkich chęci, trudno nam znaleźć jakiś oryginalny prezent. Chcemy zatem przyjść Państwu z pomocą i zaprezentować w kolejnych częściach wpisu pomysły na szlachetne prezenty.

Pan Fason: Zanim jednak przejdziemy do rekomendowanych przez nas pomysłów na upominki, chcielibyśmy napisać o kulturze obdarowywania się prezentami w ogóle. Ten cykl wpisów (swoisty poradnik prezentowy), skomponowaliśmy tak, by służył Państwu nie tylko z okazji świąt, ale również przy innych okazjach, w których komuś bliskiemu mamy sprawić radość prezentem.

Pani Fason: Otóż to, kluczową bowiem sprawą i miarą tego czy prezent był udany czy też nie, jest radość obdarowywanej  osoby. To banał, ale jakże często o nim zapominamy. Mam takie „rodzinne” doświadczenia; iż bardzo często kupując komuś prezent, kierujemy się własnym gustem, kupujemy coś co sprawiło by radość nam, więc sądzimy, że powinno sprawić radość również osobie obdarowywanej. Nie powinno nas zatem dziwić, że w przeważającej ilości przypadków tak nie jest.

Pan Fason: Najłatwiej i najchętniej robi się prezenty osobom, które są nam naprawdę bliskie, które doskonale znamy. Dlaczego? Ponieważ mamy dla nich szacunek i poświęcamy im uwagę. Słuchamy tego co nam mówią, z uwagą, znamy ich pasje i marzenia. Tę samą zasadę powinniśmy zastosować do osób mniej nam bliskich. (Tu z pomocą mogą nam przyjść social media.) Oczywiście, że wymaga to od nas nieco wysiłku i czasu, ale to jest właśnie wartość dodana do udanego prezentu.

Pani Fason: Kolejna zasada, o której warto pamiętać mówi o tym, że: trafiony prezent niekoniecznie musi być drogi by był wartościowy. Pamiętam wiele sytuacji, w których otrzymywałam drogie prezenty, ale tylko kilka prezentów, które sprawiły mi prawdziwą radość. I te były dla mnie bezcenne, chociaż nie kosztowały dużo. Były za to; „trafione w punkt”!

Pan Fason: Wybierając prezent, skoncentrujmy się po prostu na pasjach lub potrzebach osoby, którą chcemy obdarować. To najbezpieczniejsza opcja, gwarantująca zadowolenie z prezentu. Nie zawsze bowiem, to co będzie się nam wydawało dobrym i oryginalnym prezentem, będzie dla kogoś faktycznie dobre, przyjemne czy chociaż komfortowe.

Pani Fason: Wyobraźmy sobie, że fundujemy jakiemuś małżeństwu na 50 rocznicę ślubu, kolację w Paryżu. Dla nas to byłoby spełnienie marzeń więc z wielką radością robimy taką niespodziankę komuś bliskiemu, tymczasem taka atrakcja dla pary siedemdziesięciolatków, może być po prostu udręką…

Pan Fason: Dlatego, niektóre z bardziej ekstremalnych pomysłów, warto – nawet w imię braku niespodzianki, po prostu z jubilatami przedyskutować. Zwłaszcza jeśli nigdy wcześniej nie dostali takiego prezentu i nie mamy możliwości przypomnienia sobie, jak na tego typu prezent reagowali.

Pani Fason: Warto poświęcić też nieco uwagi opakowaniu. Dobrze jest trzymać się zasady; im bogatszy prezent tym skromniejsze opakowanie i odwrotnie. Nie chodzi mi tutaj absolutnie o mnogość brokatowo – świątecznej tandety. Chodzi raczej o pomysłowość, czas i uwagę, które poświęcają Państwo na zapakowanie prezentów. Drogim perfumom, naprawdę wystarczy elegancka torebka prezentowa, minimalizm kojarzy się z luksusem i nawet potęguje efekt wow. Z kolei, z pomysłem zapakowany nawet drobiazg, może zapaść na długo w pamięci i zasłużyć sobie na miano najlepszego prezentu wszech czasów.

Pan Fason: Jak historia jednego z naszych prezentów, który kilka lat temu zapakowaliśmy dla zaprzyjaźnionej krawcowej… ;) Warto może przytoczyć ten przykład.

Pani Fason: :) Kolekcjonuje ona stare pisma krawieckie z wykrojami. Udało nam się kupić kilka na targu staroci (za naprawdę niewielkie pieniądze, wiedzieliśmy jednak jak wielką wartość mają te magazyny dla samej obdarowywanej) Nie tyle jednak sam prezent, obrósł legendą co pomysł jego zapakowania. Magazyny te zostały bowiem przez nas zapakowane w kilka rodzajów pasmanterii, razem 100mb :) Wiedzieliśmy, że solenizantka również opakowanie będzie mogła wykorzystać w swojej pracy… oczywiście jeśli starczy jej cierpliwości by tę misterną plecionkę rozplątać :) Cierpliwości wystarczyło (jak to u dobrego krawca), a zabawa z rozpakowywaniem przeszła do historii i bardzo często powraca w formie anegdot.

Jednak, jeśli prezenty umieszczamy pod choinką lub po prostu rozdajemy w ilości rodzinno – hurtowej. Warto ujednolicić opakowania. By nikt nie poczuł się nadto wyróżniony, czy wręcz odwrotnie.

CSC_1174 b2W

Zatem podsumowując; Co trzeba wiedzieć o dobrych prezentach ?

  • Po pierwsze, pamiętaj: To nie jest prezent dla Ciebie :)
  • Po drugie: Dodaj wartość, swoją uwagę i czas, który poświęcisz na wybór tego właściwego prezentu – to zwróci się, w szczerym uśmiechu obdarowanego :)
  • Po trzecie: Drogi niekoniecznie znaczy wartościowy.
  • Po czwarte: Skoncentruj się na pasjach lub potrzebach. Staraj się „trafić w punkt”.
  • Po piąte: Zapakuj z fasonem.

Czy dodaliby Państwo jeszcze jakiś punkt do tej listy? :)

Reklamy

10 uwag do wpisu “Prezenty z fasonem vol.1 – checklist’a dobrego prezentu

  1. Podrzucę chyba ukradkiem link do tego wpisu, kilku osobom. Co roku mam plagę nietrafionych prezentów świątecznych. Podoba mi się ta syntetyczna pigułka z treści na końcu wpisu.

    Polubienie

  2. Prezenty to często spory problem. Lubię je dawać ale często mam obawy czy prezent na pewno był dobry. Zastanawiam się, czy na pewno prezent, który spełni te punkty będzie tym idealnym? Chyba najważniejszy jest tutaj ten 4 punkt.Przydałaby się też umiejętność czytania w myślach;)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s