Odwaga…- „Z cukrem czy bez?”

Dzisiejsza herbatka będzie herbatką ziołową ;) jeśli bowiem istnieją mieszanki na niestrawność czy skołatane nerwy istnieją może i mieszanki ziółek „na odwagę” ;) Tak czy inaczej „odwaga” na pewno nie bywa lekkostrawna, więc któraś ziołowa herbatka będzie w sam raz… ;)

Inspiracją do kolejnych przemyśleń w temacie stylu w tym tygodniu był dla mnie wspaniały tekst Justine Picardie o Giorgio Armanim (z archiwalnego numeru Harper’s Bazaar/kwiecień 2015). We wstępie tego artykułu czytamy o podobieństwach miedzy p.Armanim a Coco Chanel. Autorka zwraca uwagę że „(…) oboje stworzyli imperia, które przetrwały dekady, oboje mieli wyraźną wizję stylu, który wykracza poza modę (…) ” Podkreślam to zdanie dlatego, iż uważam, że jest kluczowym. Ta własna wyrazista wizja stylu jest niezbędna by można było być jej wiernym- trudno bowiem przestrzegać czegoś co jest niesprecyzowane. W dalszej części artykułu można znaleźć subtelne wtrącenie o nie uleganiu „kaprysom mody” przez projektanta. Parafrazując; Styl, który wykracza poza kapryśną modę! To jest dokładnie to co chciałam uchwycić… Jednak jeśli już będziemy mieć tę jasną wizję własnego stylu, będziemy potrzebować czegoś, czego obu tym legendarnym projektantom na pewno nie brakowało, a mianowicie odwagi by konsekwentnie realizować tę wizję. Cytując fragment wypowiedzi samego mistrza p.Armaniego – „Na tym polega problem współczesnego świata. Nikt nie chce podjąć ryzyka bycia sobą…”- zostawiam Państwa z herbatą i myślami… :)

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Odwaga…- „Z cukrem czy bez?”

  1. Osmiele sie nie zgodzic z teza ze jest to problem wspolczesnego swiata,bycie soba to problem stary jak swiat.Bycie soba oznacza bycie innym od reszty spolecznosci, juz jaskiniowcy wypedzali odmiencow ze swojej wspolnoty ,wieki srednie mamy stosy , przsladowania czarownic i heretykow ,a blizej nas mamy nie tak dawna przeszlosc kiedy to wysmiewano bikiniarzy.Dlatego ludzie chca a nawet lubia sie wyrozniac ale tylko w sztywnych i ogolnie przyjetych ramach, tak naprawde soba sa tylko wariaci „i tylko wariaci sa cos warci”

    Polubienie

    1. Trudno się nie zgodzić z Pańskim zdaniem i krótkim rysem historycznym.Trudno mi tutaj też wypowiedzieć się za P.Armaniego z którym na podstawie cytatu z wywiadu, a właściwie jego fragmentem, zdaje się Pan polemizować. Na pewno słusznie zwraca Pan uwagę na fakt, że brak tolerancji dla „inności” jest problemem odwiecznym i ludzkim. W kontekście mody zdaje się to jednak mieć nieco inny wydźwięk. W tym wpisie starałam się zwrócić uwagę na problem stylu i odwagę w konsekwentnej realizacji jego wizji. Faktycznie jest coś w tym, iż ludzie, którzy posiadają wyrazisty styl a jednocześnie nie mieści się on w pewnych ramach są przez innych traktowani jak zwariowani odmieńcy, ale jak to bywa, w tym szaleństwie jest metoda ;) i często to co najpierw wydaje nam się śmieszne bądź dziwne, wkrótce zostaje okrzyknięte geniuszem lub przynajmniej docenione. Bywa że za późno. Bardzo często śmiejemy się z rzeczy czy idei, których tak naprawdę nie rozumiemy lub z perspektywy mody danego okresu nie jesteśmy w stanie zaakceptować bo po prostu nie dorośliśmy do tego. Podobnie bywało np. ze sztuką malarstwa :)

      ps.przy okazji pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wpisy:)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s