Konkurs jak przygoda! „W duchu PRL” oczami Anny Urban.

Pan Fason: Pani Anno gratulujemy drugiej nagrody :)! Pani wspaniała stylizacja, ale też wyjątkowa osobowość niewątpliwie przykuwały uwagę. A jak to się zaczęło? Skąd pomysł by wziąć udział w konkursie?

Anna Urban: Koleżanka podesłała mi link do konkursu razem z pomyłem wykorzystania jednego ze zdjęć mojej stylizacji z fotosesji „Randka w Nowej Hucie”. Nie pamiętam już z jakiego powodu, ale byłam wtedy w złym nastroju i pomyślałam, że wyślę zdjęcie ot tak, żeby coś zrobić. Wysłałam jedno z niewielu zdjęć, na którym jestem solo, bo nie miałam pewności czy w razie nominacji mąż weźmie udział w pokazie (a szkoda, bo jego stylizacja była świetna i konkurs okazał się całkiem niezłą zabawą).

Pani Fason: Dziękujemy, że zechciała się Pani z nami podzielić zdjęciem z tej niezwykłej sesji. Faktycznie bardzo klimatycznej. Jest obrazowym dopełnieniem opowieści jaką niesie ze sobą Pani stylizacja.

fot. Dariusz Czepiel
fot. Dariusz Czepiel

Pan Fason: A jak przygotowywała się Pani do tej sesji? Co Panią inspirowało?

Anna Urban: Żeby skomponować strój do sesji zdjęciowej wybrałam się na rundę po „ciucharniach” na Kazimierzu. W ten sposób w ręce wpadła mi sukienka, która jest bazą mojej stylizacji. Zwróciłam na nią uwagę przez charakterystyczny deseń, który od razu mi się skojarzył z latami 70. Mierząc ją w domu stwierdziłam, że najbardziej będzie pasować do stylu hippie. Dodatki same się znalazły. Coś pożyczyłam, coś dokupiłam, coś wygrzebałam z szuflady mamy. Inspiracją były czarno białe zdjęcia z młodości rodziców – zwłaszcza mamy. Spodnie dzwony, koraliki, buty na koturnach, długie włosy z przedziałkiem po środku. Zdjęcia mają niepowtarzalny klimat.

Pani Fason: Przeniesienie się w tamte czasy, za sprawą tej wspomnianej sesji zdjęciowej, to była dla Państwa zapewne też wspaniała zabawa. To jest fascynujące, że moda tamtych lat może inspirować do dziś.

Anna Urban: Myślę, że moda tamtych lat, o której wiemy od naszych mam i cioć, jest dowodem na to, że ludzka kreatywność, mimo dużych ograniczeń, może być wielka. Kobiety wtedy więcej szyły, przerabiały, wykorzystywały materiały przeznaczone na zasłony itd. Tyle kombinacji w imię mody. Teraz mamy w sieciówkach wszystko, ale chyba mniejszej ilości osób zależy na oryginalności.

Pan Fason: Otóż to. Kiedyś było trudniej, ale za to motywacja i chęci były większe.

Anna Urban: Z opowiadań wiem, że dbanie o styl było wtedy nie lada sztuką, ale gdy oglądam rodzinne zdjęcia, to nie mam wrażenia, że ludzie wyglądali wtedy nudno i monotonnie. Wręcz przeciwnie. Nie wiem co ciotki robiły, żeby tak wyglądać, ale efekt był całkiem niezły.

Pani Fason: A sam konkurs? Jak go Pani wspomina?

Anna Urban: Konkurs wspominam jak przygodę! Miło wspominam wszystkie sympatyczne „konkursowiczki”. Nie było rywalizacji, jak na konkursie Miss :P Jedna dziewczyna mi poprawiła wystające ramiączko, druga zaproponowała skręcenie skręta (jako rekwizytu do występu oczywiście :P).  Byłam zaskoczona reakcją publiczności na moją stylizację. Nieznajomi ludzie po pokazie mówili mi, że mi kibicowali + Jerzy Antkowiak porównał mnie do Małgorzaty Braunek. Jak tu się nie zachłysnąć sławą ?:P A tak serio, moc pozytywnych wrażeń, nowe doświadczenie, no i jestem bardziej skłonna do podejmowania spontanicznych decyzji.

Pani Fason: Dziękujemy zatem, że zechciała się Pani z nami podzielić swoimi wrażeniami :)

fot.Dariusz Czepiel
fot.Dariusz Czepiel

Pani Fason o stylizacji Pani Anny Urban: Ta stonowana stylizacja, niesie ze sobą wiele treści. Sama w sobie jest czarująca opowieścią o podążaniu za zachodnimi trendami w czasach PRLu. Co nie było wcale takie proste, nie pojawiały się one bowiem same w sklepach, tak jak ma to miejsce obecnie. Nawet dostęp do informacji o nich był utrudniony (nie dało się bowiem zbyt wiele „mody” przemycić w prasie czy tv) Najlepsze w tej stylizacji jest to, że Pani Anna może ją z powodzeniem nosić współcześnie, wpisując się doskonale w najnowsze trendy. Wystarczy odrobinę zmodyfikować dodatki i mamy modowy strzał w 10!

 

 

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Konkurs jak przygoda! „W duchu PRL” oczami Anny Urban.

  1. Bardzo ciekawa aranżacja. Zaciekawiło mnie również zdjęcie Pani Ani z mężem przy klasyku (miejsce w moim garażu też zajmował kiedyś fiat 126p :) ). Myślę, że w zupełności oddaje czasy PRLu.
    Sukienkę, którą ma modelka na sobie chętnie założyłabym choćby dzisiaj :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s