NIEOCZYWISTE KONOTACJE, CZYLI ETNOMODA W STYLU FASON

Pokaz mody na festiwalu ETNOmania był dla naszej pracowni miłym wyzwaniem. Jako pracownia doceniamy bowiem wpływy tradycji na współczesną twórczość designerów. Cieszymy się, że projektanci chętnie sięgają do korzeni, i że znanym motywom z mody i sztuki ludowej nadają nowy sens, kształt czy fason ;) Sami z przyjemnością przygotowując pierwszą część pokazu odkrywaliśmy nasz folk na nowo :) Oglądając pokaz można było się przekonać, że folkowo niekoniecznie musi znaczyć „przaśnie”, że również może  być elegancko i stylowo a przede wszystkim modnie i nowocześnie :) Etnomoda daje bowiem wiele możliwości, pozwala się ciekawie łączyć z każdym stylem.

W pierwszej części pokazu nie chcieliśmy jednak wprowadzać dużych innowacji, część ETNOpret-a-porter została zatem podzielona na dwa etapy. W pierwszym etapie pokazu królował rodzimy folk w klasycznej aranżacji, do czego pokazy etno mody na festiwalu zdążyły już stałych bywalców przyzwyczaić :) Drugi etap części pierwszej pokazał modę inspirowaną klimatem etno, sięgającą poza nasze wzorce kulturowe. Taki przekrój pozwolił nam uchwycić różnorodność, która na pewnym poziomie i tak ukazuje wielość podobieństw.

Druga część pokazu ETNOcouture to show, do którego współtworzenia zaprosiliśmy wyjątkowego projektanta. Było mniej dosłownie, szukaliśmy raczej nieoczywistych konotacji ;) Zależało nam też na tym, by miks, który pokażemy nie był jednoznaczny w odbiorze a raczej budził w odbiorcy mnogość skojarzeń. Projekty Pana Wojciecha Mazura z Irydos Atelier miałam okazję poznać w showroomie FashionPhilosophy w Łodzi.  Nie dały mi o sobie zapomnieć. Jest w nich bowiem dzikość rzeczy, które powstają w atelier blisko natury, w jednym z piękniejszych zakątków Polski. Jest to jednak dzikość szlachetna i kunsztowna, zarówno pod względem warsztatu jak i kreatywności samego Sztukmistrza. Pozostawiają jednocześnie olbrzymie pole do interpretacji. Kolekcja Pana Wojciecha była zatem idealnym punktem wyjścia dla naszego fasonshow. Surowość skóry, jej naturalne kolory i formy  a jednocześnie bieliźniarskie fasony kreacji (gorsety,pasy itp) zostały skontrastowane z jedwabiami, drapowanymi m.in. na wzór hinduskich sari. Stworzyły razem zestawy, które wzajemnie podkreślały swoje największe atuty. Surowe skóry, bez problemu dały się „zorientalizować” i nabrały w tej wersji zupełnie nowych znaczeń. Do kilku zestawów, mieliśmy również przyjemność zaprezentować ręcznie wykonane buty z Pracowni Twórczej Grażyny Skalniak. Uzupełnieniem wszystkich kreacji były unikatowe ręcznie robione naszyjniki. Finezyjna biżuteria wieczorowa nadawała kreacjom baśniowego charakteru. Modelki drugiej części pokazu przywodziły na myśl mityczne kobiety boginie, wojowniczki albo czarodziejki, tyleż samo zachwycające, co groźne.

Absolutne „musisz to mieć!” z pokazu

Właściwie wszystkie prezentowane na pokazie rzeczy można było nabyć w  showroomie. Największa popularnością cieszyły się jednak klimatyczne dodatki :)

Hitem pierwszej części pokazu okazały się bransoletki GithagoArt z jedwabiu sari. Pięknie nawiązywały do naszych indyjskich inspiracji, o których możesz przeczytać tutaj :) . Można je nosić pojedynczo lub w modowych zestawieniach; po kilka sztuk różnych grubości i kolorów na jednej ręce.

Fot. Mateusz Gurgul modelka; Łucja Gajęcka bransolety GithagoArt
Fot. Mateusz Gurgul modelka; Łucja Gajęcka bransolety GithagoArt

W drugiej części pokazu uzupełnieniem skórzanych stylizacji były oryginalne autorskie bransolety z Irydos Atelier (którym sama nie mogłam się oprzeć ;) ). Te wyjątkowe bransolety są „charakterne” ale też ponadczasowe, wg mnie „absolutne musisz to mieć” w szufladzie z biżuterią każdej miłośniczki mody. Minimalistyczny i nowoczesny charakter bransolety wspaniale współgra z naturalnym materiałem jakim jest skóra. Dzięki naturalnemu materiałowi, każda z bransolet jest jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna. Mają tak różne formy, że każdy znajdzie coś pasującego do własnego charakteru i stylu. Będzie zatem oryginalnie i nowocześnie. Mogą być noszone zarówno do minimalistycznych współczesnych kreacji np. „małej białej” jak też do klasycznej „małej czarnej”. Doskonale odnajdą się w stylizacjach boho, będą też przykuwającym uwagę dodatkiem w stroju formalnym. Polecam kupować w zestawie min 2szt, bardzo stylowo wyglądają noszone na dwóch nadgarstkach.

fot. Mateusz Gurgul modelka; Monika Piotrowska bransolety Irydos Atelier
fot. Mateusz Gurgul modelka; Monika Piotrowska bransolety Irydos Atelier

Nietuzinkową biżuterią w drugiej części pokazu zachwycała też Danutta Hand Gallery. To niezwykłe miejsce na Krakowskim Kazimierzu, warto odwiedzić kompletując swoją kolekcję dodatków i biżuterii. Znajdziemy tam prawdziwe unikaty, wykonane ręcznie z dbałością o szczegóły, piękne i niebanalne.

fot. Mateusz Gurgul modelka; Julia Tabor naszyjnik Danutta Hand Gallery
fot. Mateusz Gurgul modelka; Julia Tabor naszyjnik Danutta Hand Gallery

 

A jak wspominają festiwal osoby współpracujące przy realizacji fasonshow?

„To, że byłam modelką wyszło raczej z przypadku.”- Mówi Łucja Gajęcka na co dzień tancerka zespołu Pieśni i Tańca UJ SŁOWIANKI- „Kiedy pojawiła się dla naszego zespołu propozycja współpracy, pomyślałam; czemu by nie spróbować. Nigdy nie zajmowałam się modelingiem, więc potraktowałam to jako przygodę. Była to więc okazja do spróbowania czegoś nowego, poznania nowych osób, ale też spędzenia czasu z tymi które znam ( koleżanki z zespołu- przyp.red.). Była to możliwość zdobycia nowego doświadczenia i przede wszystkim dobrej zabawy! Pozytywny odbiór pokazu przez publiczność sprawił, że byłam szczęśliwa, że mogę tam być, nawet pomimo tego, że nie jestem profesjonalną modelką.”

 

„Jako fotoreporterowi najbardziej podobały mi się stoiska wystawców z przepięknymi ręcznie robionymi rzeczami. Niektóre z nich, robiły duże wrażenie. Fascynowały mnie formy i kolory, to bardzo wdzięczne fotograficznie.” – Karolina Maria Rola (modelka i fotoreporter)

 

„Z choreografią wiążę swoją przyszłość, dlatego chciałem pomóc przy pracy z modelkami i modelami, aby dobrze zaprezentowali ubrania. Sam miałem okazję pracować jako model  m.in przy poprzedniej edycji festiwalu. Chociaż etno to nie do końca „mój styl”, uwielbiam atmosferę jaka panuje podczas tego wydarzenia. Inspirujące w etnomodzie mogą być wzory i kolory. Sądzę, że każdy może w niej znaleźć coś dla siebie, skoro nawet mnie się spodobało kilka strojów ;) ” powiedział Mateusz Gurgul, współpracujący z nami choreograf i fotograf.

Backstage

Odzież i biżuterię ze zdjęć z wpisu znajdą Państwo na stronach;

 

 

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s