Czy Polska jest gotowa na oficjalny ton? Listopadowy przegląd prasy.

Listopad… Długie chłodne wieczory. Idealne by spędzać je przy ciepłej herbacie i ciekawej prasie. A czym nas rozpieszcza listopad? Po jakie tytuły warto sięgnąć?

img_20161029_120757cc

ELLE wybrałam ze względu na artykuł, który po prostu musiałam przeczytać. Marcin Świderek w barwny sposób opowiada o Azzedine Alaia. Czyta się bardzo przyjemnie.

<3
<3

Pozostałą część magazynu przeglądnęłam… niestety bez entuzjazmu. Chaotyczny graficznie layout przypominający raczej kiepskie tygodniki, mnie nie uwodzi. Uważam, że przeglądanie prasy powinno sprawiać przyjemność i dostarczać artystycznych doznań, przede wszystkim pod względem graficznym. W tej kwestii Elle zawodzi na całej linii. Warto jednak było sobie przypomnieć dlaczego nie czytuję tego magazynu ;) Pozytywnie zaskoczyła mnie jedna z sesji zdjęciowych „ZA KRATKAMI” – prosta i piękna. Ukazująca po prostu modę  na płaszcze z tweedowych materiałów. Hit tej jesieni. A my pisaliśmy o tweedowej modzie już w ubiegłym roku :) Zdjęcia do tej sesji wykonał Joshua Jordan. Ogromny plus za ciekawy dodatek ELLEEKO. Szczególnie za promocję polskich marek kosmetycznych z nurtu eco-organic :) W Elle o polskich markach materiałów jest dużo! Gdyby nie ELLE, nie dowiedziałabym się tak szybko o niesamowitej kolekcji galanterii marki W.KRUK. Jakoś w innych pismach o tym cicho. A my jesteśmy wprost oczarowani i zachwyceni całą koncepcją tej kolekcji, jej jakością i stylowym pięknem. Kolekcja na najwyższym poziomie. Szykowna i ponadczasowa. Przeczytasz o niej tutaj.

Dodatek eko wydrukowany na papierze eko !+! a może by tak całe pismo drukować na papierze ekologicznym?
Dodatek eko wydrukowany na papierze eko !+! a może by tak całe pismo drukować na papierze ekologicznym?

Harper’s Bazaar. Niepokoi mnie ostatnio bardzo kierunek w jakim magazyn podąża. W porównaniu z pierwszymi numerami magazynu (oczywiście polskiej edycji) jest niestety coraz bardziej „bazarowo” ;( Na tle innych modowych magazynów Bazaar wyróżnia się coraz mniej. Prawdziwy zawód sprawiają ostatnie okładki (może nie są estetyczną katastrofą jak okładki innych pism, ale bardzo rozczarowują). Nie mieliśmy dotąd żadnej dla Bazaaru alternatywy więc kupowaliśmy. Na szczęście teraz będzie wybór! Ale o tym za chwilę…

picsart_11-02-09-23-01b

Bazaar stosunkowo zazwyczaj przyjemny graficznie… a przynajmniej przyjemniejszy i zdecydowanie bardziej elegancki od konkurencji ;) Nie zawodzi treścią (dynamiczną i różnorodną). Trudno nie czytać od deski do deski. I tak od utrwalenia informacji o kultowych torebkach przez; instrukcję ich zakupu (to koniecznie należy przeczytać!), zniesmaczenie kiczowatością broszek Karla Lagerfelda zaprojektowanych dla domu mody Chanel (dobrze, że Madame tego nie widzi…;)), zachwyt makijażami linii okolicznych, intrygujący listopadowy ogród…, „agresywną” bieliznę (!fantastyczny artykuł relacjonujący osobliwą wystawę) dotarliśmy do finału… czyli kociego „tadaaam!” ;) (W Elle na ostatniej stronie również było o kotach w modzie i modzie na kocie wszystko (dodatki, printy, desenie) jednak to Bazaar zrobił prawdziwe „wow”! Pokazując zaledwie jedno zdjęcie! To kolejny dowód na to, że nie ma sensu robić bałaganu graficznego w artykule. Czasem jedno dobre zdjęcie mówi więcej niż słabych 100 ;) a przede wszystkim skuteczniej zachęca i mocniej inspiruje!

Oficjalna premiera L’Officiel Polska

img_20161029_113459mal

 

Datę 24 października zaznaczyłam w kalendarzu wykrzyknikiem, budzik tego dnia ustawiłam na nieziemsko wczesną jak na mnie godzinę. Musiałam pobiec po cieplutki egzemplarz polskiego L’Officiel. Miałam przyjemność przeglądać francuskie wydania tego pisma i przyznam, że moje oczekiwania były bardzo wysokie. Kawa już w galerii handlowej zaraz po wizycie w empiku. Nie do wiary, ale to była najdłuższa kawa w moim życiu :)! Trudno powiedzieć czy ja wchłonęłam L’Officiel czy raczej ono pochłonęło mnie. Pewne jest jedno! To miłość od pierwszego wejrzenia… bo już okładce nie sposób się oprzeć. Niewątpliwie jedna z najlepszych na świecie. Kontemplowałam ją niemal 5 minut zanim zdecydowałam się zajrzeć do środka. Otwarłam, przewracając nieśpiesznie reklamy, delektowałam się rosnącym napięciem. Nie zapomnę tej ciekawości zmieszanej z podekscytowaniem i aromatem kawy.

Jeśli nawet nie byłabym przygotowana i zupełnie nie wiedziała o tej premierze, widząc okładkę tego magazynu w jakimkolwiek salonie prasowym sięgnęłabym po nią bezwzględnie. Graficzna czystość i minimalizm, na tle tych wszystkich ordynarnych i przekrzykujących się wzajemnie okładek, działa jak magnez na wszystkich estetycznych wrażliwców. Czy inteligentny człowiek naprawdę potrzebuje „wywalonego” na okładce spisu treści z prowokującymi i skandalizującymi tytułami artykułów? Paradoksalnie ta oszczędna okładka L’Officiel znacznie więcej obiecuje niż pozostałe okładki. Obiecuje nie tylko doskonałe treści ale też wrażenia estetyczne. Majstersztyk  sztuki foto i graficznej ;) Bo to nie tylko zasługa wspaniałego zdjęcia Tomka Albina ale zapewne pracy całego zespołu kreatywno-artystycznego. No dobrze, bo ile można pisać o okładce? Jak widać można długo, bo ja chętnie jeszcze rozwinęłabym temat ;) Zdaje sobie jednak sprawę że;

„okładka jaka jest każdy widzi” a czym karmi nas środek…?

picsart_11-05-05-41-56b

Rzut oka na spis treści, który sam w sobie znów stanowi ładny graficzny obrazek :) Wszystkie artykuły są tak samo ciekawe, nie pozostaje więc nam nic innego jak chłonąć je po prostu po kolei.

Czy zdarzyło się Państwu zachwycać nawet reklamami w magazynach? Mnie zdarza się to niezwykle rzadko. Są jednak takie, które zapadają w pamięć na długo. Najpierw krótka notka o świecach Cire Trudon a kilka stron dalej reklama, która każe wyczarować te świece chociażby spod ziemi.

Mocnym akcentem i dużym atutem pisma są doskonałe sesje zdjęciowe. Sesja do wywiadu z Agatą Buzek – fenomenalna! Doskonały jest również wybór zdjęć przeznaczonych do publikacji. Kadry nie zawsze oczywiste.

Sesja z Olą Kowalską to kompletnie nie moja estetyka. Aczkolwiek samą kreację i koncepcję doceniam…wszak jest to doskonała alegoria idei(?) towarzyszących temu pokoleniu ;)

picsart_11-05-05-46-55b

Na uwagę zasługuje fantastyczny leksykon „kultowe precjoza”. Nawet jeśli nie możesz sobie na nie pozwolić… z L’Officiel możesz mieć je wszystkie ;) na pięknych rysunkach Sebastiana Fabrowicza.

Kontrowersję wzbudza publikowany w piśmie horoskop. Sporo osób uważa, że pismu tej klasy nie przystoi… Dla mnie jednak stanowi zabawny akcent. Szczególnie RADY przypadły mi do gustu: „odrobina egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziła”, „zaufaj swojej intuicji, szampan do śniadania jest jak najbardziej w porządku”, „pierwszą premię wydaj całą wyłącznie na swoje przyjemności”, „nie słuchaj dobrych rad” ! ;)

picsart_11-03-05-59-30

Poza zachwycającą stroną graficzną magazynu, prawdziwie sensualną ucztą jest również jego język. W którym współczesnym periodyku znajdziemy tak zmysłowe słowa (jak te ukochane przez nas) „szykowność” czy „kunsztowność”?

Wszystko to sprawia, że L’Officiel deklasuje konkurencję… a właściwie nie można powiedzieć, że deklasuje konkurencję, bo tak naprawdę jej w Polsce nie ma.  Można za to śmiało powiedzieć, że magazyn wyznacza nowy kierunek dla jakości czasopism i dba o dobry prasowy ton!

 

img_20161029_120550b

 

img_20161029_114841_005b

 

 

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Czy Polska jest gotowa na oficjalny ton? Listopadowy przegląd prasy.

    1. Naprawdę do Elle? O jej…
      Podziwiam za e wydania. Próbowałam się kiedyś do nich przekonać… I niestety mam ogromną słabość do wydań papierowych, uwielbiam zapach tuszu drukarskiego i tę chwilę relaksu z czasopismem przy dobrej kawie lub herbacie… z takim staroświeckim przewracaniem kartek ;)
      No i niestety, dla moich oczu im mniej „ekranu” tym lepiej. Ty zapewne też sporo czasu spędzasz przed komputerem (tabletem etc.) dlatego podziwiam chęci czytania jeszcze prasy w jej elektronicznym wydaniu :)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s